W tym krótkim artykule postaram się zawrzeć najważniejsze wskazówki dotyczące tego jak dobrze ‘pstrykać’ fotki we wnętrzach.

Trzymając się przedstawionych poniżej zasad zapewniam, że zdjęcia będą wyglądały na pewno dużo lepiej niż wtedy kiedy byśmy ich nie stosowali.

 

Podstawową rzeczą, o której należy pamiętać przed planowaniem sesji to ład i porządek fotografowanych pomieszczeń, musi być czysto i schludnie. Osobiste rzeczy, typu: szczoteczka do zębów, ręcznik, szlafrok, zamieszkujących osób należy dobrze pochować. Generalnie należy kierować się zasadą, że im mniej rzeczy zostawimy na widoku tym lepiej.

W kadrze nie powinno być ‘bałaganu’. Nie zapomnijmy o wyłączeniu TV, a domowe zwierzaki delikatnie wypraszamy z pomieszczeń fotografowanych.

 

Ponieważ kadr powinien być poprawnie doświetlony, albo chcielibyśmy pokazać na zdjęciu zapalone punkty świetlne pamiętajmy o wymianie przepalonych żarówek.

 

Fotografia we wnętrzach charakteryzuje się tym, że mamy mniej światła niż przy fotografowaniu na zewnątrz, dlatego też często będziemy potrzebowali dłuższego czasu naświetlenia, a co zatem idzie koniecznym będzie fotografowanie na statywie, migawkę najlepiej wyzwalać czasowo (żeby nie poruszyć aparatem naciskając jej spust). W przeciwnym wypadku zdjęcia będą nieostre.

Następną ważną zasadą jest fotografowanie w poziomie, w przeciwnym razie narożniki ścian, drzwi, okna będą nienaturalnie pochylone jakby były krzywe, a ściany sprawiały wrażenie jakby miały się za moment zawalić. Żeby łatwo ustawić odpowiednio aparat można skorzystać ze specjalnej poziomicy montowanej w sankach na lampę błyskowej lub uruchomć na podglądzie linie podziału i pilnować żeby krawędzie biegły równolegle do nich.

Obiektyw powinien być jak najbardziej ‘szeroki’ wtedy widzimy więcej na zdjęciu, ale wystrzegajmy się zbyt szerokich obiektywów ponieważ obraz może być nienaturalnie zniekształcony, a sfotografowane pokoje będą przypominały ‘tramwaje’. Przy okazji obiektywów ważne jest żeby były czyste, zabrudzony obiektyw to zdjęcia z plamami. Często o tym łatwo zapomnieć, na podglądzie w aparacie tego nie widać, a po wyświetleniu na ekranie komputera można się mocno zdenerwować.

 

Zdjęcia informacyjne, czyli takie które najpełniej ukazują całe pomieszczenia warto uzupełnić o dwa, trzy zdjęcia wrażeniowe, pokazujące zbliżenia oddające charakter mieszkania lub domu.

Starajmy się nie używać lamp błyskowych oraz dużych wartości ISO, dłuższy czas naświetlania oraz statyw pozwoli nam uzyskać poprawnie naświetlony kadr. Znaczy to tyle, że rezygnujemy z ustawień automatycznych aparatu na rzecz ustawień manualnych.

Unikamy zdjęć mocno kontrastowych, czyli np. zdjęć robionych pod tzw. okno.

 

Czasami można celowo łamać zasady, lecz tylko wtedy gdy chcemy uzyskać jakiś nadzwyczajny efekt (wpadające promienie słońca do pokoju itp.)

Nie robimy zdjęć w nadmiarze, na początek warto skupić się tylko na zaletach nieruchomości. Doskonale sprawdza się tu zasada, że mniej znaczy więcej.

Zdjęcia mają za zadanie przede wszystkim wywołać pozytywne pierwsze wrażenie i rozbudzić zainteresowanie potencjalnego klienta.

Jeśli warto pokazać klatkę schodową, bo jest dużym plusem mieszkania to zróbmy dobre zdjęcie równiez klatki schodowej, tarasu, czy wejścia.

Czasem jedno pomieszczenie warto pokazać z różnych perspektyw.

Oczywiście czasami można pozwolić sobie na łamanie niektórych zasad, ale akurat przy fotografowaniu nieruchomości jest to mało zalecane. Prostota, smak i jakość poszczególnych zdjęć to coś co pozwoli wyróżnić się Waszej nieruchomości na tle innych podobnych ofert.

 

I jeszcze jedno, każde zdjęcie można poprawić, używając do tego specjalnych programów do tzw. postprodukcji. Darmowych programów jest cała masa, wystarczy ‘pogrzebać’ w wyszukiwarce Google.

Mam nadzieję, że tych kilka ważnych wskazówek pozwoli Wam być zadowolonymi z siebie po udanej sesji, a Wasze mieszkanie lub dom będzie się całkiem nieźle prezentował.

 
 

Powrót do listy artykułów

Autor: Tomasz Arkuszyński

Menedżer biura i Fotograf Wnętrz